Artykuły > Ratownictwo Linowe


Alto, 21.01.2009, czytano: 6608 razy

Metoda prostego uwalniania poszkodowanego z jego liny nośnej, bez użycia noża.

Czasem zdarza się odbierać z liny pewien ładunek, może to być 40kg świeżej zaprawy albo i
nieprzytomny. O tyle w sytuacji opuszczania ładunku przez osobę trzecią nie napotkamy
specjalnych kłopotów gdyż opuszczający po dopięciu ładunku do naszego „układu” może
zwyczajnie dać luzu, przez co swobodnie odepniemy karabinek na którym został opuszczony.
W przypadku gdy ładunek, czymkolwiek by nie był wisi sam sobie a jego waga jest znaczna, czymś trzeba go odciążyć, nie każdy szarpnie z buły 40 czy 50kg nie mówiąc już o nieprzytomnym.

       

Metoda ta jest o tyle dobra, że wymaga w zasadzie podstawowego sprzętu osobistego,
który zazwyczaj nam wisi przy uprzęży oraz jest intuicyjna i zapewne każdy z niej nie raz
korzystał. Będzie nam potrzebna:

-taśma krótka do podpięcia poszkodowanego /najlepiej podwójna w układzie „Y”
- płanieta
- Karabinek z bloczkiem
- pętla nożna

W pierwszej kolejności po dotarciu do poszkodowanego, wpinamy go we własny układ za pomocą krótkiej taśmy /rys.1/, wykorzystując do tego kolucho na jego plecach / jeśli posiada uprząż pełna, jeśli ma tylko uprząż biodrowa trzeba będzie go objąć nogami żeby zachować pozycje pionowa/.
Następnie wpinamy w line poszkodowanego naszą płanietę z podpiętym karabinkiem i
bloczkiem. Bierzemy dłuższą taśmę, lub najlepiej FootLoop`a z karabinkiem. Karabinek
wpinamy w kolucho poszkodowanego, lub w karabinek którym jest wpięty w nasz układ, a
taśmę /FootLoop`a/ przeciągamy przez bloczek zamocowany na płaniecie.
Wstawiamy nogę w końcówkę Pętli i tym razem bez męczenia buły unosimy
poszkodowanego odciążając karabinek jego układu /rys.2/ Możemy go wypiąć bez
konieczności używania ostrych narzędzi. Po wypięciu, demontujemy prowizoryczny
układ i zjeżdżamy z poszkodowanym na dół korzystając z własnych lin /rys.3/.
Generalnie z powodzeniem można dokonać tego bez bloczka, przewlekając jedynie taśmę przez karabinek wpięty w płanietę, ale dobrze jest mieć przy sobie choć by samą rolkę ratowniczą wpinana w karabinek owalny. Przy większych obciążeniach taki układ dużo wydajniej pracuje.

Co jednak zrobić gdy obciążenie jakiemusimy unieść lub wyciągnąć ku górze jest
znacznie większe? Powiedzmy 150kg lub 200kg. Wszelkie operacje na sprzęcie związane u unoszeniem dużej masy są skomplikowane, wymagają większej ilości sprzętu, sporo siły fizycznej i zazwyczaj więcej niż dwóch osób. Gdy zaczniemy rozpatrywać taką sytuacje w
kontekście ratownictwa dodając presję czasu, wszystko zaczyna się komplikować. Nie ma
już czasu by zastanowić się co i jak zrobić paląc przysłowiowego szluga, zespół musi pracować w sposób szybki i skoordynowany.

Praca przeciwwagą.

By efektywniej, zaoszczędzając czas i zasoby sił zespołu, przetransportować poszkodowanego do góry można wykorzystać element przeciwwagi dla wyciąganego poszkodowanego. W opisywanym przykładzie będziemy dysponować 3-osobowym zespołem ratowniczym i jednym poszkodowanym uprzednio ładnie zapakowanym w nosze. Zachowując normy bezpieczeństwa rozdzielimy dodatkowo asekuracje poszkodowanego na dwa osobne punkty. Elementy potrzebne do budowy układu to:


– bloczek z blokada /np. traxion, protraxion Petzl/
– dwa zestawy Płaniet z pętlą nożna /footloop/
– przyrząd asekuracyjny samozaciskowy /np. GriGri,ID/
– piersiowy przyrząd samozaciskowy /croll, basic/
– karabinki i pętle osobiste na wyposażeniu ratowników
– 2 liny
– Poszkodowany zapakowany w nosze.

Zespół trzech ratowników dociera do półki skalnej poniżej której leży poszkodowany. Do pokonania jest około 5m pionowej ściany. Ratownicy /A/ i /B/montują punkty asekuracyjne po 2 na każde ze stanowisk. Na jednym z nich za pomocą samozaciskowego przyrządu
asekuracyjnego zostanie opuszczony do poszkodowanego jeden z ratowników /C/ wraz z
noszami, w celu zabezpieczenia poszkodowanego i przygotowania go do ewakuacji. Ratownik /C/ jest opuszczany, jak na rys.1. Na dopiętej do swojej uprzęży liny. Po dotarciu do poszkodowanego i zabezpieczeniu go przed dalszym upadkiem,zaczyna
pakować go na nosze, sam będąc asekurowany przez ratownika /A/ z góry.


Drugi z ratowników /B/ na górze wpina w swój punkt asekuracyjny bloczek z blokada /traxion/,
opuszcza do poszkodowanego i ratownika /C/ na dole obydwa końce swojej liny przepinając ją
wcześniej przez bloczek z blokada w stanowisku , jak na /rys.2/


Mamy w tej chwili dwa niezależne systemy do wyciągania na górze, każde obsługiwane przez jednego ratownika. Same w sobie nie ułatwią nam wyciągnięcia poszkodowanego wraz z
ratownikiem, który go zabezpiecza z dołu, potrzeba nam jakiejś drobnej pomocy, i właśnie
zastosowanie przeciwwagi /w tym przypadku ciężaru ratowników/ pozwoli nam
zaoszczędzić czasu i sił.

Ratownik z rysunku 2 dokłada do swojego systemu zestaw płaniety z pętlą nożna i wpina go w część liny pracującej w dół, jak na rys. 3
Ratownik znajdujący się przy poszkodowanym, po jego „zapakowaniu” na nosze i przygotowaniu do transportu, wpina jeden z końców liny /na rys. lina czerwona/ opuszczonej przez ratownika /B/ do noszy transportowych, wybiera drugą żyłę liny wpinając ja w przyrząd piersiowy. Wypina ze swojego układu linę na której został opuszczony /na rys. lina zielona/ i wpina ją w nosze ratunkowe jak poprzednią. Ratownik /A/ wybiera z góry linę.
Kiedy górni ratownicy /A/ i /B/ wstępnie napinają układy wyciągowe jednocześnie sprawdzają ich sprawność i bezpieczeństwo. Ratownik na dole zakłada swoje własne stanowisko, najlepiej nieco powyżej poszkodowanego jak na rys.4 /czyli w pionowej ścianie co ułatwi też prace układu/ i po jego sprawdzeniu wypina lonżę łączącą go z poszkodowanym i wpina ją w swoje stanowisko. Kolejność tych czynności jest istotna ze względu na stałe zachowanie dwóch punktów asekuracyjnych.


Po sprawdzeniu układów ratownicy /A/ i /B/ zaczynają wybierać liny podciągając nosze ratunkowe do pozycji pionowej w jakiej będą transportowane, cały proces jest nadzorowany przez ratownika /C/ zapewniającemu bezpieczeństwo poszkodowanemu.
Kiedy nosze są już w pozycji do transportu, Ratownik /C/ wpina w linę /czerwoną/ zestaw płanieta + footloop nad swoim piersiowym przyrządem zaciskowym, i stając się kolejna przeciwwagą w systemie zaczyna wyciągać poszkodowanego w identyczny sposób jak ratownik /B/. Całość pracuje bardzo efektywnie, nie tracimy czasu na kompletowanie szpeju do układów takich jak 5:1, które wymagają trochę więcej czynności.
Dodatkowo Metoda ta sprawdza się bardzo dobrze w typowo wysokościowych zastosowaniach, przy podciąganiu cięższych elementów, również gdy jest nas tylko dwóch.

 

ALTO

Oceń

5/5 (głosów: 4)

Komentarze (2)

Zaloguj sie aby dodac komentarz

1. Wosi | 2009-01-23 14:46:43
Ad1 systemu. Dodajmy, że powinniśmy wykonać tą czynność niemal błyskawicznie ponieważ po 15 min bezwładnego wiszenia poszkodowany doznaje tzw. "syndromu uprzęży" i zaczyna nam odpływać. Ze względu na ucisk tętnic udowych. Wtedy najprawdopodobniej pomoc lekarska nie będzie już konieczna a przyda się telefon do kostnicy. Operację tą należy wykonać w czasie krótszym niż 5 min, aby wszystkie funkcji naszego kolegi były sprawne. Po przepięciu bierzemy go między nogi i tak z nim zjeżdżamy i bardzo ważne- przed samą ziemią lądujemy bardzo ostrożnie starając się ułożyć go w taki sposób aby kolana były zgięte i nie leżały na ziemi ( w takiej pozycji jak robimy tzw."brzuszki"), głowa lekko uniesiona do góry tak że potylica spoczywa na naszych jąderkach. Czekamy tak do momentu aż przyjedzie pogotowie.
Jest to jedna z wersji postępowania. Zawsze możemy przystąpić do tradycyjnej resuscytacji, lub nie układać poszkodowanego w opisany sposób bo musimy udać się przykładowo do samochodu po telefon. Kwestia wyszukania złotego środka....

Tą akcje można śmiało wykonać poniżej 3 min z podejściem do wysokości około 8-10 m, przy odpowiednim i regularnym treningu. Wcale to nie jest takie proste jak się wydaje, w momencie jak dojdzie adrenalina przy wypadku sekundy zamieniają się w minuty. Dlatego dobrze mieć partnera który śmiga na równo z nami....
2. Lermer | 2009-12-09 16:54:15
Ciekawe co na to firma Petzl za wykorzystanie materiałów ?

Najpopularniejsze

 

Logowanie

E-mail:

Hasło:



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się!
Zapomniałes hasła? Przypomnij

Forum dyskusyjne

imageZapraszamy na nasze forum dyskusyjne Wchodzę

Aktualne oferty i zlecenia

Reklama

O portalu

Parę słów o ekipie prowadzącej portal oraz inne około portalowe informacje. Zobacz

Reklama

Informacje dla reklamodawców Zobacz

Kontakt

Nasze dane kontaktowe Zobacz
(C) 2009 AlpinWork.pl - All rights are reserved - PortalSystem by Xingu.pl

Treści publikowane na łamach portalu ALPINWORK mogą być niebezpieczne dla zdrowia i życia, posługiwanie się pokazywanymi technikami i sprzętem wymaga specjalistycznego przeszkolenia. Portal Alpinwork.pl nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne wypadki.